Jako mieszkaniec Beskidu Niskiego od zawsze czułem silną więź z otaczającym mnie krajobrazem. Fascynują mnie zapomniane szlaki, opuszczone wsie, wzgórza i ukryte doliny – miejsca, w których wielu przechodzi obojętnie, ja znajduję piękno i inspirację. To, co urzeka mnie tu najbardziej, to wszechobecna cisza i spokój.
Ludzi na szlakach jest tu jak na lekarstwo, co uważam za ogromny atut. Pozwala to na prawdziwe wyciszenie i kontemplację, w przeciwieństwie do zatłoczonych Tatr czy obecnie coraz bardziej wydeptanych Bieszczad. Tam, zamiast odpocząć od codziennej gonitwy, często musimy mijać masy ludzi i słuchać ich rozmów. W Beskidzie Niskim można poczuć autentyczny spokój.
To właśnie ta pustka i autentyczność krajobrazu sprawiają, że czuję się tu swojo. Mam wrażenie, że te góry szepczą historie dawnych mieszkańców, a ja, wędrując ich śladami, staję się częścią tej lokalnej, nieco melancholijnej opowieści.
Beskid Niski może nie jest tak spektakularny krajobrazowo jak popularniejsze, wymienione wyżej pasma górskie, ale dzięki temu prawdopodobnie na zawsze pozostanie dziki i tajemniczy. Osoby wrażliwe na unikalne walory przyrody zawsze znajdą tu coś ciekawego do odkrycia. Dla mnie to nie tylko teren wędrówek, ale przestrzeń, która uczy pokory i pozwala na nowo zdefiniować, czym jest prawdziwy odpoczynek.
Jeśli jesteś zainteresowany moją twórczością, serdecznie zapraszam do przejrzenia mojego portfolio:


